Wiejska metoda, dzięki której sos do gulaszu z gwoździ jest idealny

Sekretem delikatnego mięsa jest cierpliwość 

Wiele osób popełnia błąd, zaczynając od razu torturować paznokcie cebulą, przez co całość pozostaje gumowata przez wiele godzin. Nauczyłam się tego od babci: najpierw wkładam oczyszczone kawałki do szybkowaru. Wystarczy odrobina osolonej wody i gotuję, aż kości prawie same wyskoczą z mięsa. Ale uważajcie, żeby nie zamieniło się w miąższ! Dobrze, jeśli nadal trzyma się dobrze, ale nie trzeba się już z nim zmagać przy stole. Kiedy jest gotowe, wyjmuję kości, odkładam mięso na bok i nawet nie myślę o wylewaniu płynu z gotowania, to płynne złoto!