Nigdy nie powiedziałam teściowi, że jestem córką Prezesa Sądu Najwyższego. Kiedy byłam w siódmym miesiącu ciąży, zmuszono mnie do ugotowania całego obiadu wigilijnego. Teściowa kazała mi nawet jeść na stojąco w kuchni, twierdząc, że to „dobre dla dziecka”. Kiedy próbowałam usiąść, popchnęła mnie tak mocno, że poroniłam. Sięgnęłam po telefon, żeby zadzwonić na policję, ale mąż wyrwał mi go z ręki i powiedział z pogardą: „Jestem prawnikiem. Nie wygrasz swojej sprawy”.
Mieszam 400 g twarogu z budyniem waniliowym i formuję muffinki w 5 minut. Przepis znajdziecie w komentarzach. Wysłałam go tym, którzy mi podziękowali.