Po zakończeniu skanowania Marcus przesłał plik na swoją stację roboczą. Obraz ukazał się z oszałamiającą szczegółowością na dużym ekranie 4K. Widoczne było każde ziarenko emulsji fotograficznej. Każda najmniejsza rysa i skaza na płycie, każde włókno na papierze. „Zacznijmy od ogólnej inspekcji” – powiedział Marcus, powiększając obraz do 200%.
„Zdjęcie jest autentyczne, z pewnością z lat 90. XIX wieku, sądząc po składzie papieru i rodzaju emulsji. Nie ma śladów współczesnej manipulacji ani fałszerstwa”. Helen nachyliła się bliżej ekranu. Czy możesz skupić się na młodszej dziewczynce w jego dłoni? Marcus przybliżył prawą dłoń Rose, która trzymała dłoń Lily. Przy powiększeniu 800% stały się widoczne szczegóły, których nie dałoby się dostrzec gołym okiem.
Faktura skóry była nietypowa. Podczas gdy dłoń Lily miała typowe dla niej drobne zmarszczki i fakturę żywej skóry, dłoń Rose była woskowata, niemal sztuczna. Palce, które dla przeciętnego obserwatora wydawały się dziwnie ułożone, teraz wyglądały na wyraźnie sztywne, utrzymywane w miejscu przez coś innego niż mięśnie. „To wrzód wątroby” – wyszeptała Helen.
Żywe kolory sekcji zwłok, ciemniejsze zabarwienie. Dziecko nie żyło w momencie wykonania tego zdjęcia. Fotografowanie sekcji zwłok było powszechne w epoce wiktoriańskiej, ale te zdjęcia zawsze wyraźnie przedstawiały sekcje zwłok. Dzieci pozowano w trumnach lub łóżkach, wyraźnie martwe, często z kwiatami, jako portrety pamiątkowe.
To zdjęcie było inne. Miało sprawić, że obie dziewczyny będą wyglądać na żywe. Marcus wywołał warstwę podczerwieni skanu. [odchrząkuje] W podczerwieni żywa i martwa tkanka odbijały światło inaczej. Różnica między Lily a Rose stała się wyraźna i niezaprzeczalna.
Ciało Lily wykazywało ślady ciepła typowe dla żywego organizmu, a raczej ślady, jakie żywe organizmy pozostawiają na fotografiach nawet po 126 latach. Ciało Rose nie wykazywało śladów. Żadnych śladów ciepła, tylko zimne, równomierne odbicie. Starsza dziewczyna żyła, potwierdził Marcus. Młodsza nie żyła już od jakiegoś czasu.
Na podstawie przebarwień skóry widocznych w rozdzielczości, szacowałbym, że może to trwać co najmniej kilka dni, może tydzień. Helen poczuła dreszcz na plecach. Pokażcie ich twarze. Z maksymalnymi szczegółami. Marcus przybliżył twarz Rose z powiększeniem 1600%. Szczegóły były oszałamiające. Oczy dziecka, które przy normalnym oglądaniu wydawały się nieostre, były teraz wyraźnie widoczne, a nie rozmazane.
Rogówki zaczęły pokrywać się mlecznym nalotem, który pojawia się kilka godzin po śmierci. Spod lekko otwartych ust, które miały ciemny, wysuszony wygląd, widać było czubek języka. Najbardziej bolesny był jednak makijaż. W tym powiększeniu Helen zobaczyła, że ktoś starannie nałożył puder i szminkę na twarz Rose, aby nadać jej sztuczny kolor.