List zostawiony na moich drzwiach uświadomił mi, jak głęboko skrywana jest moja przeszłość!

List zostawiony na progu zmusił mnie do konfrontacji z głęboko skrywaną przeszłością!
Był taki okres w moim życiu, o którym rzadko mówiłem, nie dlatego, że był dramatyczny czy wybuchowy, ale dlatego, że po cichu krył się w nim błąd, którego pełne zrozumienie zajęło lata. Wybory, których dokonałem w tamtym czasie, nie wydawały się błędami. Były przebrane za emocje, pragnienia, za racjonalizację, której ludzie używają, gdy chcą wierzyć, że działają z szczerości, a nie egoizmu.

Zakochałam się w kimś, kto był już związany z innym życiem, innym zobowiązaniem. Wtedy powiedziałam sobie to, co ludzie często robią w takich sytuacjach: że ich związek się skończył, że uczuć nie da się powstrzymać, że miłość nie zna zasad. Przedstawiłam swoje działania jako odważne, wręcz oparte na zasadach. Powiedziałam sobie, że wybieram prawdę ponad konwenansami, uczucia ponad hipokryzją.