Moja siostra próbowała odzyskać odrestaurowany przeze mnie samochód za 5000 dolarów, ale na pewno nie spodziewała się takiej reakcji.

„Możesz odzyskać swój samochód” – powiedziałem spokojnie, wręczając jej starannie zszyty papier. „Czy mogłabyś podpisać się tutaj, aby potwierdzić, że otrzymałaś pełny zwrot kosztów renowacji?”

Jej oczy niemal wyszły z orbit.

„Co? Nie zapłacę ci!”

Wzruszyłem ramionami. „W takim razie nie masz samochodu. To takie proste”.

Jej mąż w końcu sam naprawił swój samochód. A mój? Nadal dowozi mnie na uniwersytet każdego ranka: cichy, niezawodny i tylko mój.