Tak powstają zapomniane wiejskie kluski ziemniaczane, o których 90% gospodyń domowych nawet nie pamięta

Formatowanie ręczne, jak za dawnych czasów

Podziel gotowe ciasto na kilka części, a następnie rozwałkuj je na oprószony mąką blat. Pokrój je na kawałki o grubości około dwóch centymetrów i delikatnie uformuj dłonią. Nie musisz dążyć do idealnego kształtu, to właśnie nadaje mu domowy charakter.

W międzyczasie zagotuj duży garnek osolonej wody. Gdy woda przestanie mocno wrzeć, a zacznie się gotować ciszej, dodaj makaron. Mieszaj od czasu do czasu, aby się nie posklejał.

Kiedy kawałki wypłyną na powierzchnię wody, gotuj je jeszcze przez kilka minut, a następnie wyjmij je łyżką cedzakową i odcedź.

Charakteru dodają mu prażone okruszki.

Rozgrzej olej na patelni i smaż bułkę tartą na złoty kolor. Ważne jest, aby stale mieszać, ponieważ łatwo się przypala. Gdy osiągnie pożądany kolor, dodaj ugotowany makaron.

Podczas podawania posyp cukrem pudrem i cynamonem. Niektórzy lubią go z dżemem, inni tylko z bułką tartą. Makaron ziemniaczany również daje Ci wolną rękę.

To danie nie jest wyszukane, nie jest przyrządzane ze specjalnych składników. A jednak ma w sobie coś, co przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Może to przez jego prostotę. Kiedy ostatnio je robiłam, kilka osób w rodzinie mówiło, że czuliśmy się, jakbyśmy siedzieli w kuchni babci. Trudno o lepszy komplement.