Wybierz dom, a odkryjesz, czego tak naprawdę brakuje teraz w Twoim życiu!

Drugi dom – brak prawdziwej więzi

Jeśli wybrałeś swój drugi dom,   nie czujesz samotności, ale coś znacznie trudniejszego do zdefiniowania.   Wokół ciebie są ludzie. Jest rodzina, są przyjaciele, jest życie. Ale jakoś nie czujesz się z nikim prawdziwie związany. To tak, jakby między tobą a innymi była szklana ściana: widzisz wszystko, słyszysz wszystko, ale niczego nie osiągasz.

Drugi dom ujawnia się tym, którym brakuje prawdziwej i głębokiej więzi międzyludzkiej. Nie chodzi o to, żeby mieć kogoś, z kim można wyjść na kolację. Nie chodzi o to, żeby mieć kogoś, kto pisze do ciebie wieczorem. Chodzi o to, żeby   mieć kogoś, z kim nie musisz odgrywać żadnej roli. Kogoś, z kim możesz czuć się zmęczony, brzydki, niepewny siebie, przestraszony – i kto nie będzie cię przez to mniej kochał.

Może to dlatego, że przez ostatnie kilka lat nauczyłeś się ukrywać. Nauczyłeś się zawsze udawać, że wszystko jest w porządku, bo kiedyś pokazałeś komuś swoje prawdziwe „ja”, a ta osoba nie przyjęła tego dobrze. Od tamtej pory zawsze byłeś ostrożny. Pozwalałeś im zbliżyć się tylko na tyle, żeby nie zrobić sobie krzywdy, gdy odejdą.

Ale rzecz w tym, że   jeśli nigdy tak naprawdę nie wpuścisz nikogo do swojego życia, nigdy nie dostaniesz tego, czego najbardziej pragniesz.   Bo prawdziwa więź nie rodzi się, gdy pokazujesz siebie jako idealnego, ale gdy pokazujesz innym, że taki nie jesteś, a oni tam zostają, z dystansem. To oczywiście ryzyko. Ale największym ryzykiem, teraz, nie jest nawet próba. A jeśli to zrobisz, ta szklana ściana zostanie tam na zawsze.

Pomyśl o tym: komu w twoim życiu możesz naprawdę zaufać? Kogoś, dla kogo nie musisz być silny? Jeśli potrafisz o kimś pomyśleć, masz już połowę odpowiedzi. Druga połowa to taka, że   ​​następnym razem, gdy ktoś zapyta cię, jak się czujesz, powiedz mu prawdę.

Trzeci Dom – Brak czasu dla siebie