Wybierz dom, a odkryjesz, czego tak naprawdę brakuje teraz w Twoim życiu!

Nie oczekujesz pochwał, nie oczekujesz nagród. Wystarczyłoby, gdyby   ktoś zatrzymał się, spojrzał na ciebie i powiedział: „Widzę, co robisz. To ważne. Jesteś ważny”.   To by wystarczyło. Ale jakoś to dla ciebie za dużo, żeby to ogarnąć.

Czwarty dom manifestuje się u tych, którzy od dawna czują się niewidzialni. Nie dlatego, że tak naprawdę go nie zauważają, ale dlatego, że ludzie są przyzwyczajeni do twojej ciągłej obecności, twojej zdolności rozwiązywania i radzenia sobie z problemami.   Uważają cię za tak niezawodnego, że zapominają, że jesteś tylko człowiekiem.   Zapominają, że za tą niezawodnością kryje się ktoś, kto potrzebuje informacji zwrotnej, uwagi i troski.

Oto, co ważne jest, aby teraz zrozumieć: to, że nie otrzymujesz szacunku, na jaki zasługujesz, nie oznacza, że ​​na niego nie zasługujesz. To znaczy, że   czas to powiedzieć.   Nie ze złością, nie z urazą, ale szczerze. Powiedz partnerowi, że potrzebujesz, żeby cię zauważył. Powiedz szefowi, że twoja praca jest warta więcej. Powiedz rodzinie, że też jesteś zmęczony. Nie proś o zbyt wiele, tylko o to, na co zawsze zasługiwałeś.

Piąty Dom – Brak Radości

Jeśli wybrałeś piąty dom, odpowiedź można streścić jednym słowem:   brakuje ci radości.   Nie tej wielkiej, dramatycznej. Nie tej, którą widujesz w filmach. Ale tych małych, codziennych radości: śmiechu, lekkości, tych chwil, kiedy nic szczególnego się nie dzieje, ale mimo to dobrze jest żyć. Tego właśnie brakuje w twoim życiu i możesz nawet nie zauważyć, kiedy zniknie.

Jeśli przypomnisz sobie ostatnie kilka miesięcy, prawdopodobnie nie pamiętasz ani jednego dnia, kiedy czułeś się naprawdę, beztrosko szczęśliwy. Nie dlatego, że twoje życie jest złe, ale dlatego, że   w pewnym momencie przełączyłeś się w tryb przetrwania i zapomniałeś wrócić do normalności.   Działasz dalej, robisz różne rzeczy, sabotujesz siebie, ale nie masz już ochoty na nic. Wszystko stało się obowiązkiem, nic nie jest już grą.