Przeprowadzili wiele trudnych rozmów podczas jego choroby. Świadomie przygotowywali się też na to, co miało nastąpić później. Rozmawiali o tym, co wydarzy się po śmierci mężczyzny, jaki pogrzeb chciałby zorganizować i jak pielęgnować jego pamięć.
Teraz wspiera inne osoby w podobnej sytuacji. Zorganizowała również spotkanie, na którym młode wdowy spotykały się, aby dzielić się swoimi doświadczeniami.
Mówiła szczerze o swoich uczuciach. Powiedziała, że są dni, kiedy boi się, że zapomni głosu męża lub jego śmiechu. To dla niej szczególnie trudne. Martwi ją również to, że ich córeczka nie mogła poznać swojego ojca.